Czy AI łamie prawa autorskie? Raport ws. sztucznej inteligencji nie pozostawia wątpliwości
Czy AI łamie prawa autorskie? To pytanie coraz częściej zadają twórcy w Wielkiej Brytanii i całym świecie. Organizacje reprezentujące sektor kreatywny wzywają rządy do pilnych działań. Chcą jasnych zasad dla rozwoju sztucznej inteligencji.

- W nowym raporcie ostrzegają przed poważnymi skutkami braku regulacji. Chodzi o prawa autorskie i dane treningowe. Zdaniem autorów dokumentu może to trwale osłabić rynek pracy w branżach kreatywnych.
- Zagrożone są zawody autorów, ilustratorów, muzyków, artystów wizualnych i fotografów. Twórcy podkreślają, że obecny model rozwoju AI odbywa się ich kosztem.
- Stanowisko brytyjskich organizacji wpisuje się w globalną debatę. Kilka dni wcześniej w USA ruszyła inicjatywa Human Artistry Campaign. Krytykuje ona firmy technologiczne za wykorzystywanie cudzych treści. Chodzi o brak zgody i brak wynagrodzenia dla twórców.
- Krytykuje ona firmy technologiczne za wykorzystywanie cudzych treści. Chodzi o brak zgody i brak wynagrodzenia dla twórców.
Nowy raport pokazuje realne skutki działania AI
Raport „Nowy wspaniały świat? Sprawiedliwość dla twórców w erze sztucznej inteligencji” przygotowały brytyjskie organizacje branżowe. Wśród nich są Stowarzyszenie Autorów oraz Stowarzyszenie Ilustratorów.
ZOBACZ: Meme Me trafia do Zdjęć Google. Nowa funkcja zrobi z użytkowników fabrykę memów
Autorzy raportu wskazują na jeden główny problem. Generatywna AI coraz częściej korzysta z twórczości ludzi. Dzieje się to bez ich zgody. Często także bez ich wiedzy.
Skutki finansowe są już widoczne. Nie są to pojedyncze przypadki. Dotyczą całych grup zawodowych.
Spadek dochodów i mniej zleceń dla twórców
Zebrane dane pokazują wyraźny trend:
- 86% autorów deklaruje spadek dochodów związany z rozwojem AI.
- 72% twórców zauważa ograniczenie liczby ofert pracy.
- 57% autorów twierdzi, że ich kariera przestała być stabilna.
Problemy dotyczą także innych zawodów. 43% tłumaczy literatury zgłasza spadek zarobków. To samo dotyczy 37% ilustratorów. Wielu z nich wskazuje na anulowanie zleceń lub ich przekierowanie do narzędzi automatycznych.
Organizacje ostrzegają przed dalszymi skutkami. Bez regulacji ten proces będzie się pogłębiał. Może prowadzić do trwałego wypychania ludzi z rynku kreatywnego.
Dane treningowe pod lupą. Kluczowy spór o twórczość
Szczególne kontrowersje budzi sposób trenowania modeli AI. Raport wskazuje na ogromne zbiory danych. Obejmują one książki, ilustracje i zdjęcia. W wielu przypadkach są to materiały pozyskane bez licencji.
Dzięki temu AI potrafi naśladować styl konkretnych twórców. W związku z tym organizacje branżowe zadają wprost pytanie: czy AI łamie prawa autorskie? I czy obecne przepisy nadążają za technologią.
W raporcie przywołano przykład generatora obrazów MidJourney. Narzędzie potrafi tworzyć grafiki „w stylu” ilustratora Chrisa Haughtona. W jednym ze zbiorów danych okładka jego książki A Bit Lost pojawiła się 88 razy.
CLEAR – propozycja jasnych zasad dla AI
W odpowiedzi na te zagrożenia organizacje twórcze zaproponowały ramy regulacyjne o nazwie CLEAR. Zestaw zasad obejmuje kilka kluczowych obszarów.
Chodzi o zgodę twórców na wykorzystanie ich prac. Ważne jest licencjonowanie danych treningowych. Istotne pozostaje etyczne trenowanie modeli AI. Tu organizacje podkreślają też konieczność wynagrodzenia i odpowiedzialności.
Autorzy raportu jasno deklarują swoje stanowisko. Nie sprzeciwiają się technologii. Domagają się jasnych reguł gry.
Krytyka rządu i pytania o przyszłość rynku
W raporcie pojawia się także krytyka władz. Reżyserka i producentka Beeban Kidron wskazuje na brak realnej ochrony twórców. Jej zdaniem dotychczasowe działania rządu są niewystarczające.
Według niej globalne firmy technologiczne uzyskały szeroki dostęp do dorobku kulturowego. Stało się to bez zgody twórców. Bez zapłaty. Bez odpowiedzialności.
AI i prawa autorskie. Spór dopiero się zaczyna
Autorzy raportu nie mają wątpliwości. Bez jasnych regulacji konflikt będzie narastał. Dotyczy to relacji między twórcami a firmami rozwijającymi AI.
Brytyjskie organizacje apelują o działania systemowe. Chcą, by Wielka Brytania odegrała kluczową rolę. Celem jest stworzenie międzynarodowych standardów dla generatywnej sztucznej inteligencji i ochrony praw autorskich.
Mat. źródłowy:
Brave New World? Justice for creators in the age of GenAI (Society of Authors)




Pola oznaczone * są wymagane. Twój email nie będzie publikowany. Chronione przez honeypot.