- Najczęściej powtarzany zarzut był bezpośredni i wulgarny. „This is just a garbage AI Filter. Let’s not do this”, czyli „To po prostu śmieciowy filtr AI. Nie idźmy w to”.
- To jedna z najmocniejszych reakcji cytowanych przez VGC. W tym samym kontekście pojawił się kluczowy problem: DLSS 5 ma odbierać grze jej pierwotną wizję artystyczną.
- To prowadzi do drugiego, jeszcze poważniejszego zarzutu. „The art direction was taken away” – „Zabrano temu kierunek artystyczny”.
- Poniżej przedstawiamy opinie użytkowników i komentatorów, które pojawiły się po prezentacji technologii.
Ten komentarz dobrze oddaje zmianę, jaka zaszła w dyskusji. Nie chodzi już o wydajność czy FPS, ale o to, że sztuczna inteligencja zaczyna ingerować w wygląd gry i decyzje twórców.
Kolejny wątek dotyczy wyglądu postaci. W sieci pojawiły się określenia typu „Yassified, looks-maxed freaks”, czyli „upiększone, przesadnie podrasowane dziwadła”.
Użytkownicy zarzucają DLSS 5, że wygładza twarze i narzuca jeden, sztuczny standard realizmu, który odbiera bohaterom indywidualność.
DLSS 5 podważa sens pracy artystów?
Najmocniejsze reakcje uderzają jednak w sens pracy artystów. „Jaki w ogóle jest sens? Artyści godzinami dopracowują model, żeby potem podmienić go na twarz z AI?” – to komentarz cytowany przez Men’s Journal.
W podobnym tonie pojawiło się stwierdzenie: „To obrzydliwie lekceważące wobec kierunku artystycznego”, wraz z zarzutem, że Nvidia podkopuje branżę, którą sama współtworzyła..
W komentarzach pojawia się też realny lęk o przyszłość zawodów kreatywnych. „Łatwy unik. Potem ktoś zrobi z tego obowiązek i jeszcze zwolni artystów po premierze” – piszą użytkownicy Reddita. Inni dodają, że taka technologia szybko staje się „obowiązkowa”, gdy gra bez niej „wygląda jak g….”. To już nie jest tylko krytyka estetyki, ale obawa przed zmianą całego rynku.
Internauci nie mają litości dla Nvidii
Jeszcze ostrzej brzmią opinie z forów. „Całkowite wypaczenie pracy artysty” – tak jeden z użytkowników podsumował DLSS 5 na Pure Xbox. Inny pisał, że branża „idzie w króliczą norę prowadzącą do ścieków”. Najbardziej dosadne porównania mówią wręcz o „nałożeniu filtra AI na psią kupę”, co pokazuje skalę pogardy wobec tego kierunku.
Do tego dochodzi krytyka bardziej techniczna. Użytkownicy zwracają uwagę na „przesadzony kontrast, ostrość i efekt aerografu”, który sprawia, że obraz wygląda nienaturalnie i sztucznie przetworzony. Windows Central podsumowało to jeszcze ostrzej, nazywając efekt „anime-śmieciem z AI”, szczególnie w kontekście twarzy postaci.
Wniosek z tych reakcji jest jasny. Najostrzejsza krytyka DLSS 5 kręci się wokół czterech motywów: postrzegania technologii jako „śmieciowego filtra AI”, zarzutu zniszczenia kierunku artystycznego, sztucznego „upiększania” postaci oraz strachu przed wypychaniem artystów z procesu tworzenia gier. To już nie jest zwykła dyskusja o technologii. To spór o to, kto w przyszłości będzie decydował o wyglądzie gier.
Źródła:




