Przejdź do treści
Felietony

„Diabelska maszyna” i ChatGPT. Historia zatacza kolejne koło

Autor admin Publikacja Aktualizacja Czas czytania 3 min

Mój dziadek czytał w gazetach z początku XX wieku, że automobile to „diabelskie wynalazki, które płoszą kury i ludzi”. Sto lat później to samo słyszę o sztucznej inteligencji. Historia się nie powtarza - ona się tylko aktualizuje. Każda nowa technologia najpierw przeraża, a potem staje się czymś, bez czego nie umiemy żyć. AI nie jest wyjątkiem - to po prostu nowy koń, tylko że szybszy. Nie zdążyłem dobrze poznać dziadka, bo umarł, kiedy miałem 4 latka. Wiem jednak, że kolekcjonował…

„Diabelska maszyna” i ChatGPT. Historia zatacza kolejne koło
Ludzie zawsze bali się postępu, zanim zaczęli z niego korzystać. Fot. generowane przez AI

Mój dziadek czytał w gazetach z początku XX wieku, że automobile to „diabelskie wynalazki, które płoszą kury i ludzi”. Sto lat później to samo słyszę o sztucznej inteligencji. Historia się nie powtarza – ona się tylko aktualizuje. Każda nowa technologia najpierw przeraża, a potem staje się czymś, bez czego nie umiemy żyć. AI nie jest wyjątkiem – to po prostu nowy koń, tylko że szybszy.

Nie zdążyłem dobrze poznać dziadka, bo umarł, kiedy miałem 4 latka. Wiem jednak, że kolekcjonował gazety z początku XX wieku. Leżały w pudle w mającej więcej niż 100 lat szafie. Na rodzinnej działce, której już nie mam. Lubiłem je czytać, będąc dzieckiem.

W jednym z artykułów, który zapamiętałem, chłopi z oburzeniem, że „szlachcic automobilem po wsi jeździ, ludzi straszy, kury płoszy i że to hałasujące diabelstwo powinno być zakazane”. Autentycznie. Bo przecież koń to koń – wiadomo, co myśli, wiadomo, gdzie pójdzie. A to coś? To się nie wiadomo jak zatrzymuje i dymi!

ZOBACZ: Człowiek i AI. Czyli wszystko ma swoje miejsce

I co? Zakazano? Nie. Minęło parę lat i ten „diabelski wynalazek” stał się marzeniem każdego chłopa. Bo szybciej, bo wygodniej.

To nie koniec świata, panie kochany

Tak to właśnie działa. Każde nowe narzędzie – od koła, przez druk, elektryczność, radio, internet, aż po AI – na początku budzi ten sam lęk. Ludzie się boją, że coś im zabierze. Że rozleniwi. Że popsuje porządek świata.

A potem… okazuje się, że to po prostu kolejny krok. Tylko że w lepszych butach.

Dziadek pewnie też by się dzisiaj zdziwił, że jego wnuk, zamiast sapać przy maszynie do pisania, gada sobie z AI, redaguje z jego pomocą teksty, a potem jeszcze znajduje czas na zrobienie kawy. I nie, to nie zdrada rzemiosła. To korzystanie z tego, co daje świat.

Z każdą nową technologią pojawia się ten sam refren: „To już koniec świata, panie kochany!”. A potem świat się kręci dalej. Trochę szybciej, trochę głośniej, trochę inaczej – ale dalej.

AI zabierze prace, ale nie wszystkim


Teraz z wielkim zdziwieniem czytam dziś artykuły, które straszą AI jak kiedyś automobilem. Grozą tam wieje jak z horroru klasy B: „Zabierze pracę! Zniszczy człowieczeństwo! Oszuka! Wypchnie z rynku! Wysysa duszę przez ekran!”. No i oczywiście – „jak tak można?!”.

Szanse? O szansach panikarze piszą małym druczkiem lub mówią szeptem. Albo wcale. Że AI już pomaga w diagnostyce medycznej szybciej niż niejedna komisja lekarska. Nie powiedzą, że potrafi wspierać naukowców, edukację, tworzyć, tłumaczyć, analizować. Że może przyspieszyć rozwój cywilizacji w tempie, którego jeszcze nie znaliśmy.

Zagrożenia? Oczywiście, że są. Jak przy wszystkim. Nożem można ukroić chleb, ale i zrobić komuś krzywdę. Wszystko zależy od tego, kto trzyma nóż.

Sztuczna inteligencja się nie zatrzyma. Starego świata już nie ma


Z AI jest dokładnie tak samo. W którą stronę to pójdzie? Tego nikt dziś nie wie. Może czeka nas świat większej kontroli, inwigilacji, mniej wolności. A może przeciwnie – szybszy rozwój, lepsza medycyna, mniej bezsensownej pracy i więcej czasu dla siebie.

Nie mam pojęcia, co się wydarzy. Ale wiem jedno: AI nie zatrzymają ci, którzy się jej boją. Nie zatrzyma jej krzyczenie, że to „diabelska maszyna”, ani paniczne próby ograniczania – bo ten pociąg już ruszył.

Tak samo jak kiedyś nie zatrzymano kolei, samochodów, samolotów, komputerów czy internetu. Każda z tych rzeczy na początku straszyła ludzi. A potem zmieniła świat.

Udostępnij 𝕏 Facebook LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pola oznaczone * są wymagane. Twój email nie będzie publikowany. Chronione przez honeypot.