Przejdź do treści
Strona główna

Fenomen Sora: milion pobrań aplikacji w 5 dni!

Autor Urszula Szewczyk Publikacja Aktualizacja Czas czytania 3 min

Wyjątkowy sukces najnowszej aplikacji OpenAI do tworzenia wideo, Sora, w oszałamiającym tempie zdominował cyfrowy krajobraz. Ta technologia „text-to-video” pobiła rekord popularności ChatGPT, przekraczając milion pobrań w niecałe pięć dni. To wszystko pomimo ograniczonej dostępności tylko dla zaproszonych użytkowników z Ameryki Północnej. Sora wyznacza nowe standardy rynkowe oferując wideo w absolutnie doskonałej jakości, które nie wygląda jakby było tworzone przez sztuczną inteligencję. Ale za tą fasadą triumfu kryją się głębokie dylematy etyczne i prawne, które rzucają cień na przyszłość generatywnej sztucznej…

Człowiek patrzy na ogromny ekran, na którym realistyczny film generowany przez sztuczną inteligencję rozpływa się w cyfrowe piksele. Symboliczny obraz aplikacji Sora od OpenAI, łączącej zachwyt technologią z etycznymi dylematami.
Człowiek przed ekranem z filmem wygenerowanym przez AI. Fot. generowane przez AI

Wyjątkowy sukces najnowszej aplikacji OpenAI do tworzenia wideo, Sora, w oszałamiającym tempie zdominował cyfrowy krajobraz. Ta technologia „text-to-video” pobiła rekord popularności ChatGPT, przekraczając milion pobrań w niecałe pięć dni. To wszystko pomimo ograniczonej dostępności tylko dla zaproszonych użytkowników z Ameryki Północnej. Sora wyznacza nowe standardy rynkowe oferując wideo w absolutnie doskonałej jakości, które nie wygląda jakby było tworzone przez sztuczną inteligencję. Ale za tą fasadą triumfu kryją się głębokie dylematy etyczne i prawne, które rzucają cień na przyszłość generatywnej sztucznej inteligencji. Czy niesamowita kreatywność usprawiedliwi naruszenia praw autorskich i godności zmarłych? Świat AI stoi na rozdrożu – między błyskawicznym postępem a koniecznością ustalenia twardych reguł gry.

O czym przeczytasz w tym artykule:

  • Błyskawiczny sukces Sory: Aplikacja „text-to-video” osiągnęła milion pobrań szybciej niż słynny ChatGPT.
  • Łatwość tworzenia deepfake’ów: Sora generuje realistyczne, dziesięciosekundowe filmy na podstawie prostych komunikatów tekstowych.
  • Wzrost popularności a kontrowersje etyczne: Krytyka dotycząca wykorzystania wizerunków zmarłych celebrytów (m.in. Michael Jackson, Tupac Shakur, Robin Williams).
  • Przyszłość AI: Czy filmy z Sory to „interaktywny fan fiction”, czy też naruszenie, które rozpocznie falę procesów sądowych?

Triumf algorytmów: Sora bije rekord i leci wyżej niż gwiazdy

Zaledwie garstka aplikacji może pochwalić się tak spektakularnym startem jak Sora od OpenAI. Szef projektu, Bill Peebles, napisał na platformie X:

„Sora osiągnęła 1 milion pobrań aplikacji w mniej niż 5 dni, jeszcze szybciej niż ChatGPT (pomimo konieczności skierowania jej tylko do Ameryki Północnej)! Zespół ciężko pracuje, by sprostać ogromnemu zainteresowaniu. Więcej funkcji i poprawki dotyczące nadmiernej moderacji są w drodze!”

To, co przyciąga użytkowników, to magiczna łatwość tworzenia. Aplikacja generuje dziesięciosekundowe, realistycznie wyglądające filmy z zaledwie kilku słów, co natychmiast wywołało lawinę… kreatywności w mediach społecznościowych.

Przeczytaj także: Chat GPT wyprzedził strony serwisów informacyjnych

Słodki czy gorzki smak sukcesu? Etos kontra emocje

Niestety, ten bezprecedensowy sukces ma swoją ciemną stronę. Im więcej filmów zalewa internet, tym głośniejsze stają się dylematy etyczne. Wywołujące szeroką dyskusję okazały się generowane przez AI wizerunki zmarłych celebrytów, takich jak Michael Jackson, Tupac Shakur czy amerykański aktor Robin Williams. Niedawno Zelda Williams, córka Robina Williamsa, wystosowała publiczny apel, prosząc o zaprzestanie wysyłania jej generowanych przez sztuczną inteligencję filmów z jej ojcem. Oczywiście inaczej sytuacja wygląda, gdy te wizerunki wykorzystywane są legalnie, za zgodą bliskich i spadkobierców.

Pozostaje także kwestia wykorzystywania wizerunków historycznych osób. Jak podaje BBC.com OpenAI, zapytane o tę kwestię zasłania się „istotnym interesem wolności słowa”.

Ku ugodzie: czy „interaktywny fan fiction” zwycięży?

Sam Altman zapowiedział, że OpenAI planuje w przyszłości wprowadzić jakąś formę podziału przychodów. Twierdzi także, że filmy z Sory można traktować jako „nowy rodzaj interaktywnego fan fiction”. To ciekawa, choć kontrowersyjna teza. Pozostaje jednak otwarte pytanie: czy posiadacze praw ją zaakceptują, czy też pociągną giganta AI do odpowiedzialności w sądach cywilnych? Jedno jest pewne: Sora to już nie tylko aplikacja. To lakmusowy papierek dla całej branży, który testuje granice między innowacją, etyką a prawem w cyfrowej erze.

Udostępnij 𝕏 Facebook LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pola oznaczone * są wymagane. Twój email nie będzie publikowany. Chronione przez honeypot i Google reCAPTCHA.