Aktualności

Popełnili wstrząsającą zbrodnię. AI dopadło morderców po 19 latach

Ranjini miała 24 lata i dopiero co urodziła bliźniaczki. Dziewczynki miały zaledwie 17 dni, gdy młoda matka i jej dzieci zostały zamordowane w Kerali. Podejrzani zniknęli na niemal dwie dekady. Dopiero AI, stare zdjęcia i jedna fotografia ślubna z Facebooka doprowadziły policję do mężczyzn, którzy żyli pod nowymi nazwiskami.

Funkcjonariusz indyjskiej policji opiera się o radiowóz wyposażony w sygnały świetlne i trzyma krótkofalówkę. Policjant patroluje okolicę i obserwuje sytuację w czasie służby.
Po 19 latach śledczy z Indii doprowadzili do przełomu w jednej z najgłośniejszych lokalnych spraw. Fot. Zdjęcie ilustracyjne

W skrócie

  • Do zbrodni doszło 10 lutego 2006 roku w stanie Kerala w Indiach.
  • Podejrzani Divil Kumar i Rajesh przez 19 lat ukrywali się pod fałszywymi tożsamościami.
  • AI postarzyła ich dawne zdjęcia i pomogła dopasować jeden z wizerunków do fotografii ślubnej z Facebooka.
W tym tekście

17-dniowe bliźniaczki i matka, która chciała testu DNA

Ranjini była związana z Divilem Kumarem, żołnierzem armii indyjskiej. Gdy zaszła w ciążę, ich relacja się rozpadła. Według ustaleń policji mężczyzna miał kwestionować ojcostwo i odsunąć się od kobiety.

ZOBACZ: Sąd skazał go na 99 lat więzienia. Po 40 latach AI i DNA wskazały nowego podejrzanego

Ranjini urodziła bliźniaczki w styczniu 2006 roku. Chciała doprowadzić do testu DNA, który miał potwierdzić, że Divil jest ojcem dzieci. Uzyskała nawet decyzję państwowej komisji, która miała zmusić go do poddania się badaniu.

Według śledczych właśnie ten test stał się punktem zapalnym.

Rajesh miał podać fałszywe nazwisko

Wtedy w sprawie pojawił się drugi mężczyzna – Rajesh, dawny kolega Divila z wojska. Według policji Rajesh zbliżył się do Ranjini i jej matki pod fałszywym nazwiskiem „Anil Kumar”.

Poznał rodzinę w szpitalu, gdy Ranjini była po porodzie. Miał oferować pomoc, pytać o sprawy związane z dziećmi i stopniowo zdobywać zaufanie.

Matka Ranjini, Santhamma, mówiła później, że wszystko, co robił, było częścią planu.

Matka wróciła do domu i znalazła córkę

10 lutego 2006 roku Rajesh miał namówić Santhammę, matkę Ranjini, by pojechała do lokalnego urzędu w sprawie dokumentów dzieci. Gdy kobieta była poza domem, doszło do zbrodni.

Po powrocie Santhamma znalazła martwą córkę i wnuczki.

Śledczy szybko zaczęli podejrzewać Divila Kumara i Rajesha. Trop prowadził m.in. przez rejestrację motocykla znalezioną na miejscu zbrodni i dane z banku. Problem polegał na tym, że obaj mężczyźni zniknęli.

Przez 19 lat żyli pod nowymi nazwiskami

Sprawa ciągnęła się latami. W 2010 roku przejęło ją CBI, ale także centralne biuro śledcze nie zdołało zatrzymać podejrzanych.

Divil i Rajesh zbudowali nowe życie daleko od Kerali. Według indyjskich mediów mieszkali w Puducherry, ponad 500 kilometrów od miejsca zbrodni. Divil miał używać nazwiska Vishnu i prowadzić firmę zajmującą się projektowaniem wnętrz. Rajesh miał funkcjonować jako Praveen.

Obaj mieli rodziny i przez lata nie wzbudzali podejrzeń.

AI wróciła do starych twarzy

Przełom przyszedł dopiero wtedy, gdy specjalna jednostka sięgnęła po sztuczną inteligencję. Policja miała stare zdjęcia podejrzanych, ale po 19 latach ich wygląd mógł się bardzo zmienić.

AI wykorzystano do cyfrowego postarzenia twarzy. Śledczy generowali różne warianty wyglądu: z innymi fryzurami, zmienionymi rysami i oznakami upływu czasu.

Nie chodziło o stworzenie jednego idealnego portretu. Chodziło o zestaw możliwych wersji tego, jak podejrzani mogli wyglądać po niemal dwóch dekadach.

Zdjęcie ślubne z Facebooka

Wygenerowane przez AI wizerunki z pomocą sztucznej inteligencji porównywano potem ze zdjęciami dostępnymi w mediach społecznościowych. Policja trafiała na różne możliwe dopasowania, także z innych części świata.

Przełomem okazała się fotografia ślubna opublikowana na Facebooku. Jeden z obrazów wygenerowanych przez AI miał wykazać około 90-procentowe podobieństwo do mężczyzny widocznego na zdjęciu.

Trop doprowadził śledczych do Rajesha w Puducherry. Po jego namierzeniu policja dotarła również do Divila Kumara. Obaj podejrzani zostali zatrzymani w styczniu 2025 roku. Jeśli sąd uzna ich za winnych, po 19 latach ucieczki mogą spędzić resztę życia w więzieniu, a nawet usłyszeć wyrok kary śmierci.